To, co się dzieje w sieci po śmierci Łukasza Litewki momentami przechodzi ludzkie pojęcie. Są tacy, którzy dla “lajków” nagle zmieniają nazwy swoich stron internetowych, które kiedyś dotyczyły zupełnie innego zagadnienia. Takie zachowania wytropili twórcy strony “Streszczam clickbaitowe artykuły, żebyś nie musiał klikać”. Teraz ostrzegają innych.
Poseł Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku w czwartek, 23 kwietnia. Sieć od razu zalała fala pożegnań i smutnych wpisów, ale są i tacy, którzy na tej tragedii po prostu żerują.
Tragiczna śmierć Łukasza Litewki. Podłe zachowania w sieci
Szokujące zachowania ujawniono w mediach społecznościowych. Opisano je na stronie “Streszczam clickbaitowe artykuły, żebyś nie musiał klikać”.
Jako przykład podano stronę, która jeszcze kilka dni temu nosiła w Internecie nazwę “Leci Jakoś”. Po śmierci Łukasza Litewki nagle zmieniono jej nazwę na: Bijemy rekord polubień dla Łukasza Litewki. Reakcja internautów była natychmiastowa. Natychmiast zaczęli ją obserwować. Przybyły tysiące fanów.
Tak wykorzystują śmierć Łukasza Litewki. “Nabije sobie obserwujących i zapewne znowu ją zmieni”
I tak właśnie wykorzystuje się tragedię do szybkiego budowania fanpejdży, które zdobywając w kilka dni setki tysięcy followersów, idą najczęściej pod młotek lub zmieniają nazwę i rozpoczynają clickbaiciarską tyradę. Co ciekawe, strona ta jeszcze 24 godziny temu miała nazwę “Leci Jakoś”
Ale autorowi brakowało zapewne zasięgu, więc zwęszył szansę nosem i… zmienił nazwę, wykorzystując tragiczne wydarzenia. Nabije sobie kilkanaście tysięcy obserwujących i zapewne znowu ją zmieni, pozostawiając po sobie “co złego to nie ja”
— ostrzega profil “Streszczam clickbaitowe artykuły”.
Nie żyje poseł Łukasz Litewka. Ujawniono szokujące zachowania w internecie
Podkreślono przy tym, że tak zdobywa się tysiące “darmowych” obserwatorów, o których inne, rzetelne strony walczą swoją ciężką pracą przez miesiące i lata.
“Szok, że w społeczeństwie są ludzie, którzy mają czelność robić coś takiego. Przypomnijmy, że minęły zaledwie godziny od śmierci nieodżałowanego Łukasza” — napisano.
Zaapelowano też do internautów, by zgłaszali takie sytuacje.
Prosimy zgłaszać nam każdą próbę manipulacji, oszustwa lub clickbaitu wykorzystującego tożsamość Łukasza. Nie będziemy mieli litości
— zaznaczono.