Doda pokazała drogę śmierci Litewki. Widok wbija w fotel

84035bf7692ece8b6c21a231851d5711

To obraz, który trudno wyrzucić z głowy. Doda pojechała na miejsce tragicznego wypadku Łukasza Litewki i pokazała, jak dziś wygląda ta droga. Już pojawiły się tam dziesiątki zniczy. Nagranie porusza do głębi.

Doda pokazała drogę śmierci Litewki. Widok wbija w fotel

Łukasz Litewka nie żyje

Śmierć Łukasza Litewki wciąż budzi ogromne emocje. Polityk i społecznik zginął w dramatycznym wypadku drogowym, a okoliczności zdarzenia są nadal analizowane. Tymczasem miejsce tragedii zaczęło przyciągać ludzi, którzy chcą oddać mu hołd. Wśród nich pojawiła się także Doda, która postanowiła pokazać w mediach społecznościowych, jak wygląda dziś ta przestrzeń.

Doda pożegnała Łukasza Litewkę

Doda pokazała drogę śmierci Litewki. Widok wbija w fotel

Artystka opublikowała na swoim instagramowym koncie nagranie “Fundacji – warto wierzyć”, na którym widać fragment drogi, gdzie doszło do wypadku. Choć na pierwszy rzut oka to zwykła droga, jej obecny widok mówi wszystko. Przy poboczu ustawiono rząd zniczy, a obok pojawiły się też drobne kwiaty. Z każdą godziną przybywa kolejnych światełek – symbolu pamięci i żalu po stracie młodego człowieka.

Droga w takim stanie, że ciężko jechać szybko, a dochodzi do śmiertelnego wypadku? Las, brak kamer, brak świadków…? Kierowca miał zasłabnąć i co dalej, odzyskał przytomność? Łukasz zasługuje na prawdę – pisze w sieci Doda.

Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku w Dąbrowie Górniczej

Fani i internauci natychmiast zareagowali. Pod nagraniem udostępnionym przez “Fundację – warto wierzyć” pojawiły się setki komentarzy pełnych smutku i niedowierzania. Wiele osób przyznaje, że widok zniczy uświadamia skalę tej tragedii bardziej niż jakiekolwiek informacje. Inni podkreślają, że takie gesty są ważne – pokazują, że Łukasz Litewka nie był obojętny ludziom.

To właśnie w takich chwilach widać, jak silny wpływ miał na otoczenie. Dla wielu był kimś, kto realnie działał i pomagał, dlatego pamięć o nim nie ogranicza się do słów w internecie. Przenosi się na realne miejsca i konkretne gesty.