Zondacrypto pogrąża się w kryzysie. Ważni ludzie odchodzą z zarządu firmy

84035bf7692ece8b6c21a231851d5711

Zagęszcza się atmosfera wokół Zondacrypto. Przybywa poszkodowanych. Do niepokojących ruchów dochodzi w zarządzie przedsiębiorstwa. Trzy dni temu Dawid Sendecki — prawa ręka szefa firmy Przemysława Krala — poinformował o odejściu ze spółki. W swoim wystąpieniu zapewniał, że działał w szczerej wierze.

Dawid Sendecki aktywnie promował działalność spółki poprzez udział w różnego rodzaju wydarzeniach.
Dawid Sendecki aktywnie promował działalność spółki poprzez udział w różnego rodzaju wydarzeniach. Foto: Marcin Solarz / FOTOPYK

Dawid Sendecki twierdził, że Zondacrypto była dla niego firmą, w której widział duże możliwości rozwoju. Sendecki pełnił funkcję compliance oficera, a więc osoby stojącej na straży przejrzystości spółki. Był zapewniany przez Przemysław Krala o przejściowych kłopotach, ufał mu. Do czwartku 16 kwietnia.

O tym, że nie ma środków, które były deklarowane jako rezerwa firmy, nie ma kluczy prywatnych, dowiedziałem się we czwartek razem ze wszystkimi

— twierdzi Sendecki w mediach społecznościowych.

Tutaj miara mojego zaufania się zwyczajnie przebrała

— dodał.

Sendecki pracował w Zondacrypto od sześciu lat. Jak sam dodaje w oświadczeniu, wcześniej współpracował z Sylwestrem Suszkiem. Był jedną z twarzy Zondacrypto. Uczestniczył w kampaniach edukacyjnych na temat kryptowalut. Brał udział w wydarzeniach związanych z ogłaszaniem współpracy z klubami piłkarskimi, w spotkaniach konsultacyjnych w Sejmie, czy w panelach dyskusyjnych. Ostatnio był na gali rozdania nagród dla medalistów olimpijskich, która miała miejsce 11 kwietnia br.

Dawid Sendecki odchodzi z Zondacrypto

Dawid Sendecki oznajmił, że uczestniczył w powyższych wydarzeniach, “bo wierzył, iż jest to podyktowane rozwojem firmy”

Możliwości sponsoringowe to dobry sposób na pokazanie, że firma się rozwija i ma na to dedykowany budżet. Byłem o tym przekonany

— przekonuje Sendecki.

W wydanym oświadczeniu na portalu LinkedIn stwierdził, że “zarządzanie środkami klientów, a w szczególności ich płynnością, było rolą CEO” (począwszy od współpracy z Sylwestrem Suszkiem po Przemysława Krala).

Każdy aspekt działalności Zondacrypto od wewnątrz z mojej perspektywy nie budził podejrzeń, zwłaszcza w kwestiach związanych z ciągłością działania, a szczególnie w kontekście płynności. Wszystko to umacniało moje przekonanie o tym, że giełda jest stabilnie działającą instytucją, sam podobnie, jak inni pracownicy, korzystałem z jej usług, tak na własne potrzeby, jak i w celu weryfikacji faktycznych wdrożeń nowo pojawiających się wymogów

— opisuje swoje sześć lat pracy w Zondacrypto.

Przemysław Kral oczarował załogę

Radoslaw Piesiewicz i Dawid Sendecki z Zondacrypto przekazują nagrodę Władimirowi Siemirunnijowi.

Z oświadczenia Sendeckiego wynika, że uległ czarowi Przemysława Krala, który miał rozpościerać przed pracownikami wspaniałe wizje rozwoju firmy. Sendecki podkreśla, że udział w konferencjach i szkoleniach dawał mu wrażenie pracy w stabilnej firmie.

Miał pracować w przekonaniu, że problemy, z którymi boryka się spółka w ostatnim czasie, są przejściowe. Sendecki powołuje się na ostatnie spotkania z Przemysławem Kralem. Miał on informować załogę jedynie o problemach technicznych. Tłumaczył załodze, że po części to efekt politycznej nagonki. Ludzie wierzyli Przemysławowi Królowi, że pracuje nad przywróceniem funkcjonalności platformy.

Wystąpienie Przemysława Krala zmieniło wszystko

Kacper Tomasiak z nagrodą od PKOL i Zondacrypto

16 kwietnia Przemysław Kral przekonywał, że zaginany Sylwester Suszek zniknął wraz z kluczem dostępu do rezerw w wysokości 330 mln dolarów. I to właśnie miałoby być pierwotną przyczyną problemów finansowych giełdy. Sylwester Suszek zaginął 10 marca 2022 r. Dlaczego dopiero po czterech latach Przemysław Kral odkrył tak istotne dla funkcjonowania giełdy informacje? Tego nie wyjaśnił w swym wystąpieniu.

— Tutaj miara mojego zaufania się zwyczajnie przebrała. (…) Zdecydowałem się złożyć rezygnację. Mam jednak nadzieję, że obietnica dokapitalizowania zostanie zrealizowana — stwierdza Sendecki w wydanym oświadczeniu.

Rezygnacja Rady Nadzorczej

Radosław Piesiewicz i Dawid Sendecki w imieniu Zondacrypto wręczają tokeny Kacprowi Tomasiakowi.

To nie wszystkie zmiany. Przedstawiciele Rady Nadzorczej estońskiej spółki zarządzającej Zondacrypto również zrezygnowali ze swych stanowisk. W oświadczeniu informują, że o problemach dowiedzieli się z polskich mediów. Po niepokojących doniesieniach z Polski zwołane zostało pilne posiedzenie zarządu.

Biznesmeni twierdzą, że dopiero teraz dowiedzieli się o niespójnościach między oświadczeniami zarządu przekazywanymi radzie nadzorczej a realiami operacyjnymi. Podkreślali, że do tej pory opierali się na raportach audytorów, które — w ich ocenie — były wiarygodne. Dodajmy, że jeden z członków rady nadzorczej estońskiej spółki, do marca 2025 r. zasiadał w zarządzie tej spółki, więc zapewne wiedział o sytuacji finansowej i narastających problemach.

Śledztwo w sprawie Zondacrypto wszczęła 17 kwietnia katowicka Prokuratura Regionalna.

Dawid Sendecki pracował w Zondacrypto przez sześć lat. Był w zarządzie firmy.
Przemysław Kral (prezes Zondacrypto) i Radosław Piesiewicz, prezes PKOL.
Sylwester Suszek zaginał w marcu 2022 r. Kilka miesięcy wcześniej miał przekazać giełdę kryptowalut Przemysławowi Kralowi.