Poświąteczny tydzień nie należał w Polsce do spokojnych. W Poznaniu zostało skatowane niemowlę, które zmarło w szpitalu. W Wandzinie na Lubelszczyźnie córka zamordowała matkę zegarem. A na Mazowszu kilkanaście dni trwały poszukiwania 23-letniego Adriana P. W czwartek okazało się, że mężczyzna nie żyje. Mógł zostać zamordowany.

Wydawać by się mogło, że okres związany ze świętami spowoduje uspokojenie i wyciszenie nastrojów. Niestety tak się nie stało. Kryminalni ze wszystkich zakątków Polski mieli pełne ręce roboty.
Tuż przed świętami córka zabiła matkę. Użyła zegara
W przedświąteczny czwartek doszło na Lubelszczyźnie do dramatycznego zdarzenia. W niewielkiej wsi Wandzin pod Bychawą córka zamordowała 86-letnią matkę. Młodsza z kobiet od wielu lat zmaga się z problemami natury psychicznej. Ostatnio przestała brać leki i doszło do nieszczęścia. Podejrzana kobieta trafiła do szpitala psychiatrycznego.
Nie żyje Piotruś z Poznania skatowany przez dorosłych
Obrażenia maluszka powstały, gdy jego matki nie było w Polsce. 40-latka z Gruzji pojechała do Mołdawii na leczenie stomatologiczne, które jest tam tańsze niż u nas. Gdy wróciła, jej syn był w takim stanie, że pojechała z nim do szpitala dziecięcego przy ul. Wrzoska w Poznaniu. Stamtąd niemowlę przetransportowano do kolejnej placówki, gdzie przeszło operację, ale niestety zmarło. W czasie nieobecności matki chłopcem mieli zajmować się ojciec Gruzin i dwóch młodych Mołdawian. Ojciec dziecka uciekł i jest poszukiwany.
Świąteczna zbrodnia w Orzyszu. Mężczyzna zabił kolegę

W wielkanocny poranek, 5 kwietnia, w Orzyszu, w bloku przy ul. Wojska Polskiego znaleziono zakatowanego mężczyznę. Podejrzanym o dokonanie zbrodni od razu został 51-letni Łukasz K., który jako ostatni widział ofiarę. Okazało się, że podejrzany mężczyzna miał zabić kolegę w trakcie spotkania towarzyskiego za to, że ten… za głośno się zachowywał. Potem okradł znajomego, a jego ciało wywlókł na klatkę schodową i porzucił.
Martwe dziki wrzucali do kubłów w Warszawie. Na wszystko patrzyły dzieci
W ostatnim tygodniu nie tylko ludzie cierpieli. Krzywdzone były także zwierzęta. Koszmarne sceny rozegrały się na warszawskim Mokotowie. Na osiedlu przy ul. Stępińskiej w Warszawie łowczy uśmiercili siedem dzików. Wszystko działo się w biały dzień — na oczach mieszkańców i ich dzieci. Ludzie są oburzeni i mówią wprost: to było straszne i nieludzkie.
Zatrzymanie “Piotra z Polski”. Gwałciciela wyśledziła dziennikarka z USA
Ta sprawa od kilku tygodni bulwersuje ludzi na całym świecie. Dziennikarze CNN podczas własnego śledztwa ustalili, że w internecie istnieją grupy, na których mężczyźni z całego świata wymieniają się ohydnymi filmami. Widać na nich, jak usypiają swoje partnerki, a potem je gwałcą.

Wszystko nagrywają i sprzedają. Dziennikarze CNN wyśledzili jednego z takich mężczyzn. To Polak. Odwiedzili go w naszym kraju, nagrali, a potem wszystkie materiały przekazali policji. Teraz funkcjonariusze poinformowali o zatrzymaniu gwałciciela. “Piotr z Polski” mieszkał w Radzyniu Podlaskim. Został aresztowany.
Chciał zwabić i zamordować ostatniego żyjącego bratanka? Wraca sprawa Jacka Jaworka
Przypadek Jacka Jaworka do dziś budzi grozę. Okazuje się jednak, że nie wszystko wiemy o tej sprawie. Podczas ostatniej rozprawy sądowej, w której oskarżona jest jego ciotka, wyszło na jaw, że zabójca, prawdopodobnie chciał mordować dalej, zabijając bratanka, który jako jedyny ocalał z masakry dokonanej przez Jaworka.
— Teraz z perspektywy czasu przypuszczam, że Jacek Jaworek chciał dokończyć dzieło. Na szczęście Gianni nie poszedł do ciotki Teresy. Wszyscy się spieszyli, poganiali go. Chcieli jechać z kwiatami na cmentarz. W końcu Gianni odmówił wizyty i to go uratowało — twierdzi opiekunka chłopca.
Ukrainka podeszła do obcej kobiety na Dworcu Centralnym w Warszawie i… podpaliła jej włosy. Jest zatrzymana
Polska fotomodelka wracała z Warszawy do domu. Niespodziewanie została zaatakowana. Podeszła do niej obca kobieta i podpaliła jej włosy zapalniczką. Zaraz potem uciekła. Po dwóch miesiącach dochodzenia policjanci Komisariatu Kolejowego, którzy skrupulatnie zbierali dowody i analizowali nagrania z monitoringu, ustalili tożsamość sprawczyni. To Ukrainka. Ostatecznie 35-letnia Natalia S. została zatrzymana przy ul. Sobieskiego w Warszawie i trafiła do aresztu.
Dramatyczne poszukiwania młodego mężczyzny z Ciechanowa. Adrian P. został porwany i zamordowany?
Koniec tygodnia przyniósł wyjątkowo dramatyczne zakończenie. W środę policja z Ciechanowa znalazła ciało młodego mężczyzny. To zaginiony przed kilkunastoma dniami Adrian P. 23-latek zniknął 31 marca. Jak ustaliła prokuratura, został porwany i doprowadzony do śmierci. Policjanci zatrzymali aż pięć osób zamieszanych w tragedię. Śledztwa trwa.