Przed Sądem Okręgowym w Częstochowie rozpoczął się proces 31-letniego Adama S., oskarżonego o spowodowanie śmierci znajomego w Kochanowicach w powiecie lublinieckim.
Do zdarzenia doszło w czerwcu 2025 roku. Sprawa od początku wzbudza duże emocje, zarówno wśród mieszkańców miejscowości, jak i opinii publicznej.

Spór o relację i dziecko
Z ustaleń śledczych wynika, że źródłem konfliktu była sytuacja osobista związana z relacją między trojgiem osób.
Adam S. przez wiele lat pozostawał w związku ze swoją partnerką. Para wychowywała wspólnie kilkuletnie dziecko.
Z czasem jednak relacja zaczęła się pogarszać. Kobieta podjęła decyzję o zmianie miejsca zamieszkania i przeniosła się wraz z dzieckiem do znajomego — 46-letniego Mariusza R.
Ta decyzja stała się początkiem narastającego napięcia między mężczyznami.

Spotkanie, które zakończyło się dramatem
Po otrzymaniu informacji o zmianie sytuacji rodzinnej Adam S. udał się do miejsca zamieszkania znajomego.
Jak ustalili śledczy, spotkanie od początku przebiegało w napiętej atmosferze.
Początkowo rozmowa miała charakter spokojny — mężczyźni rozmawiali w domu, a następnie przenieśli się na zewnątrz.
To właśnie tam doszło do tragicznego finału.
W wyniku zdarzenia 46-letni mężczyzna doznał poważnych obrażeń. Pomimo szybkiej reakcji i wezwania pomocy, jego życia nie udało się uratować.

Zachowanie oskarżonego po zdarzeniu
Po zdarzeniu Adam S. oddalił się z miejsca i udał się do Lublińca, gdzie zgłosił się na policję.
Z ustaleń wynika również, że wcześniej poinformował służby ratunkowe o sytuacji.
Został zatrzymany i usłyszał zarzut dotyczący spowodowania śmierci drugiej osoby.
Zgodnie z obowiązującym prawem grozi mu kara od 10 do 30 lat pozbawienia wolności, a w skrajnych przypadkach również kara dożywotniego więzienia.

Oskarżony przyznaje się do działania
Podczas pierwszej rozprawy Adam S. przyznał, że to on doprowadził do zdarzenia, które zakończyło się śmiercią znajomego.
Złożył krótkie wyjaśnienia, jednak zaznaczył, że nie potrafi jednoznacznie wyjaśnić motywów swojego działania.
Według jego relacji nie planował spotkania w takim przebiegu i nie spodziewał się, że dojdzie do takiego finału.
W trakcie składania zeznań oskarżony wykazywał silne emocje.

Przebieg spotkania według oskarżonego
Adam S. twierdził, że udał się do znajomego, nie będąc pewnym, czy zastanie go w domu.
Po wejściu do środka mężczyźni rozmawiali, a następnie wyszli na zewnątrz.
Według jego słów, rozmowa dotyczyła przede wszystkim sytuacji rodzinnej oraz przyszłości dziecka.
Oskarżony przyznał, że w pewnym momencie sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Pytania sądu i analiza przygotowania
Podczas rozprawy sąd próbował ustalić, czy zdarzenie było wynikiem nagłej emocji, czy też miało wcześniejsze przesłanki.
Jednym z kluczowych pytań było to, dlaczego oskarżony zabrał ze sobą niebezpieczne narzędzie.
Adam S. nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Sąd odniósł się również do informacji dotyczących wcześniejszych aktywności oskarżonego w internecie.
Z dostępnych danych wynikało, że przed zdarzeniem miał wyszukiwać treści związane z konsekwencjami prawnymi poważnych przestępstw.
Oskarżony stwierdził, że nie pamięta takich działań.

Zeznania byłej partnerki
W sprawie zeznawała również była partnerka oskarżonego — Nikola M.
Kobieta opisała, że ich związek od dłuższego czasu przechodził kryzys.
Podkreśliła, że mężczyzna często wyjeżdżał do pracy za granicę, a ona samodzielnie zajmowała się dzieckiem.
Jak relacjonowała, poinformowała partnera o swojej decyzji dotyczącej zmiany życia osobistego.
Według jej słów reakcja była spokojna i nie wskazywała na możliwość eskalacji konfliktu.

Wiadomości po zdarzeniu
Kobieta dowiedziała się o zdarzeniu następnego dnia.
Nie mogąc skontaktować się z partnerem, próbowała ustalić, co się stało.
Wówczas otrzymała od oskarżonego krótkie wiadomości, w których wyrażał żal i wskazywał, że nie potrafi wyjaśnić swojego zachowania.
Zaniepokojona sytuacją poprosiła bliską osobę o sprawdzenie miejsca zdarzenia.
Głos rodziny ofiary
W procesie uczestniczy również córka zmarłego mężczyzny, występująca jako oskarżycielka posiłkowa.
Domaga się wyjaśnienia wszystkich okoliczności oraz sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy.
Jej zeznania należały do najbardziej emocjonalnych momentów rozprawy.
Dalszy przebieg procesu
Pod koniec pierwszej rozprawy obrona złożyła wniosek o powołanie biegłych.
Sąd przyjął wniosek, jednak jego rozpatrzenie nastąpi na dalszym etapie postępowania.
Na obecnym etapie proces nadal trwa, a wyrok nie zapadł.
Kolejna rozprawa została wyznaczona na 14 maja.
Sprawa, która poruszyła lokalną społeczność
Zdarzenie w Kochanowicach wywołało duże poruszenie wśród mieszkańców.
Zarówno ofiara, jak i oskarżony byli osobami znanymi w lokalnym środowisku.
Sprawa stała się tematem licznych rozmów oraz refleksji na temat emocji, konfliktów i ich konsekwencji.
Ostateczna decyzja należy do sądu
Na tym etapie kluczowe znaczenie ma analiza wszystkich dowodów, zeznań oraz opinii biegłych.
To sąd zdecyduje o odpowiedzialności oskarżonego oraz o ewentualnej karze.
Do czasu wydania prawomocnego wyroku obowiązuje zasada domniemania niewinności.