Szokujący atak ujawniony: uczeń pierwszej klasy brutalnie zaatakowany w szkole prowadzonej przez duchownych, wstrząsające nagranie wychodzi na jaw! Podczas gdy społeczność zmaga się ze strachem i oburzeniem, rodzina ofiary zarzuca szkole bierność oraz groźby mające na celu wymuszenie milczenia. Jakie mroczne sekrety są ukrywane i dlaczego to niewinne dziecko boi się wrócić do szkoły? Dołącz do nas, gdy dogłębnie analizujemy to poruszające zdarzenie, które odcisnęło piętno na każdym sercu — odkryj rozwijające się konsekwencje dla sprawców oraz samej szkoły!

Uczeń pierwszej klasy Michalickiego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. ks. Bronisława Markiewicza w Miejscu Piastowym na Podkarpaciu został pobity w łazience na terenie placówki. Do zdarzenia doszło w połowie listopada, ale sprawa wyszła na jaw dopiero teraz, bo poszkodowany bał się komukolwiek powiedzieć o całej sytuacji. Pobicie chłopca nagrywali inni uczniowie.

  1. W szkole w Miejscu Piastowym doszło do pobicia ucznia przez grupę rówieśników, a incydent nagrano i opublikowano w sieci.
  2. Sprawa ujrzała światło dzienne po interwencji wychowawczyni z internatu placówki, a policja i Kuratorium Oświaty w Rzeszowie wszczęły czynności wyjaśniające.
  3. Rodzina poszkodowanego twierdzi, że szkoła początkowo zbagatelizowała zdarzenie, a sprawcy nie zostali ukarani.
  4. Jakie kroki zostaną podjęte wobec sprawców i czy szkoła zapewni bezpieczeństwo uczniom? Sprawdź, co dalej w tej bulwersującej sprawie.

Podkarpackie. Pobicie ucznia w Michalickim Zespole Szkół Ponadpodstawowych

Policja, Kuratorium Oświaty w Rzeszowie i sama placówka wyjaśniają okoliczności pobicia ucznia w Michalickim Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Miejscu Piastowym. Jak informuje serwis Nowiny24.pl, w połowie listopada w szkolnej łazience poszkodowanego otoczyło 9 innych uczniów, każąc mu uklęknąć i przeklinać Jasło, w pobliżu którego mieszka. Jeden z napastników zaczął go następnie bić po twarzy: “z liścia” i pięścią, a kolejny wszystko nagrywał – cała grupa śmiała się w czasie zdarzenia, a wideo trafiło do internetu.

Podpalił Pawła na przystanku. Był badany przez psychiatrów

Pobity nastolatek nikomu jednak o tym nie powiedział, więc chodził na zajęcia jak gdyby nigdy nic przez kolejne 2 tygodnie. Dopiero wychowawczyni ze szkolnego internatu zwróciła uwagę na jego podkrążone oczy.

Natychmiast po otrzymaniu informacji, że doszło do takiego zdarzenia, powiadomiliśmy policję. Tego samego dnia przeprowadziła ona czynności ze wszystkimi poszkodowanymi, odwiedzając również domy sprawców, gdzie spotkała się też z ich rodzicami; mundurowi interweniowali również w naszym internacie. Równolegle zaczęliśmy organizować pomoc psychologiczną dla poszkodowanego – powiedział “Super Expressowi” ks. dr Leszek Przybylski, dyrektor Michalickiego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Miejscu Piastowym.

Jak dodaje, w placówce nie doszło nigdy wcześniej do podobnego zdarzenia, dlatego robi ona wszystko, by każdy z uczniów mógł się czuć bezpiecznie i by wiedział, że na jej terenie nic im nie grozi.

Powiadomiliśmy o wszystkim również Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Intencją szkoły jest to, aby poszkodowany czuł się bezpiecznie, a sprawcy zostali ukarani. Musimy działać na podstawie i w granicach prawa, więc takie procedury zostały już rozpoczęte – wyjaśnia ks. dr. Przybylski.

Jak informuje serwis Nowiny24.pl, materiały zebrane ws. pobicia przez policję trafiły do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Krośnie, a w Zespole Szkół rozpocznie się na dniach kontrola delegatury kuratorium oświaty z Krosna.

Siostra poszkodowanego przedstawiła tymczasem swoją wersję zdarzeń. Z jej relacji wynika m.in., że ich rodzinę ostrzegano wcześniej, żeby nie drążyli dalej sprawy, bo “tej wojny nie wygrają”, a jej brat dostawał SMS-owe ostrzeżenia od innych uczniów przed informowaniem o tym, co stało się w placówce w połowie listopada.

Brat od dwóch tygodni nie chodzi do szkoły, boi się, ale jego oprawcy tak, nie zostali zawieszeni w prawach ucznia, choć powinni. Psycholog mówi, że Adam jest w masakrycznym stanie. Mama napisała do Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, bo szkoła nic nie chciała w tej sprawie zrobić. Mamie jedna z pracownic próbowała wręczyć jaką kopertę, podobno od rodziców tego agresora. Mama jej nie przyjęła – mówi siostra pobitego nastolatka serwisowi Nowiny24.pl.