27-letni Harri Pullen, znany w półświatku jako “Romeo”, przez lata prowadził podwójne — a właściwie potrójne — życie. Romans z pielęgniarką więzienną, intymne rozmowy telefoniczne ze strażniczką i spektakularna ucieczka ze szpitala w kajdankach — to tylko część historii, która właśnie wyszła na jaw w brytyjskim sądzie

Pullen odsiadywał wyrok w więzieniu HMP Parc w Walii. Tam związał się z pielęgniarką Elyse Hibbs, a równocześnie prowadził erotyczne rozmowy telefoniczne z funkcjonariuszką więzienną Ruth Shmylo. Gdy wyszedł na wolność, długo się nią nie nacieszył — już po kilku miesiącach wpadł podczas handlu narkotykami na rowerze elektrycznym.
Gdy policja w końcu go namierzyła, próbował uciekać ponownie — tym razem mercedesem. Po pościgu został obezwładniony paralizatorem i zatrzymany. Miał przy sobie narkotyki, gotówkę i kilka telefonów.
W międzyczasie na jaw wyszły kulisy jego relacji z kobietami z więzienia. Pielęgniarka Hibbs przyznała się do “niestosownej relacji” i została skazana, a jej kariera legła w gruzach. Z kolei strażniczka Shmylo straciła pracę, choć ostatecznie została oczyszczona z zarzutów. W sądzie mówiła, że czuła się zastraszana i manipulowana, a rozmowy telefoniczne były dla niej traumą.

Sędzia nie miał wątpliwości co do winy Pullena. Usłyszał łączny wyrok sześciu lat więzienia. Podczas ogłaszania kary mężczyzna tylko mruknął: “Przepraszam”.


