Tajemnicze zgłoszenie postawiło na nogi policję, straż pożarną i kontrterrorystów! W niedzielne popołudnie w lesie koło Mysłowic (woj. śląskie), tuż przy torach kolejowych, jeden ze spacerowiczów natknął się na porzucone audi. Auto było otwarte, a w środku leżały podejrzane przedmioty.
Do zdarzenia doszło 3 maja około godz. 16.00 w rejonie pomiędzy kąpieliskiem Słupna a ul. Kolejową. Dyżurny mysłowickiej policji odebrał zgłoszenie o samochodzie stojącym w lesie. W środku była porozrzucana elektronika i paczka, szczelnie owinięta taśmą. Audi stało kilka metrów od torowiska!
Tym razem zagrożenia nie było. Ale policja z Mysłowic miała pełne ręce roboty
Na miejsce natychmiast ściągnięto specjalistów. Policjant z grupy minersko‑pirotechnicznej sprawdził auto pod kątem materiałów wybuchowych. Chwilę później pojawili się strażacy z PSP i OSP, funkcjonariusze SOK oraz kontrterroryści z Katowic. Zapadła decyzja: ruch pociągów zostaje wstrzymany!
Policyjni pirotechnicy, używając specjalistycznego sprzętu, dokładnie sprawdzili pojazd i podejrzaną paczkę. W środku znajdowało się kilka telefonów komórkowych. Dla pewności na miejsce sprowadzono jeszcze psa wyszkolonego do wykrywania materiałów wybuchowych. Na szczęście zwierzę nie potwierdziło zagrożenia.
Na tym jednak się nie skończyło. Do późnej nocy trwały oględziny prowadzone przez grupę dochodzeniowo-śledczą. Policjanci dotarli już do właściciela auta. Teraz ustalają, dlaczego samochód trafił do lasu.
Policja apeluje: nie zostawiaj pakunków i pojazdów bez opieki! Każde takie znalezisko to realne zagrożenie i potężna akcja służb. Jeśli widzisz coś podejrzanego — nie podchodź i dzwoń po pomoc!