Koniec bolesnej niepewności w sprawie zaginięcia Zbigniewa Kozubińskiego. Przez dwa lata tliła się nadzieja, że mężczyzna zdołał wrócić do kraju. Niestety, w Niemczech odnaleziono ciało 29-latka. Tragicznego odkrycia dokonano w rejonie, w którym widziano go po raz ostatni w 2024 r.

Z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać. W rozmowach z rodziną Zbigniew coraz częściej powtarzał, że “coś jest nie tak” i że się boi. Matka sądziła jednak, że jej syn jest po prostu przemęczony.
Zaginięcie Zbigniewa Kozubińskiego. Niemiecka policja zamyka sprawę po latach

W końcu Zbigniew zdecydował się wrócić do Polski. 23 kwietnia wsiadł do autobusu. Świadkowie relacjonowali potem, że miał widoczne obrażenia: spuchniętą twarz, sińce i podbite oko. Wcześniej podawał różne powody tych urazów: od upadku z łóżka, przez wypadek na rowerze, aż po pobicie.
Pod Berlinem miał się przesiąść do innego busa. Wysiadł, zostawiając plecak z dokumentami, czapkę, bluzę oraz pieniądze. Potem był widziany w miejscowym Kauflandzie. Pracownica, zaniepokojona jego stanem, wezwała karetkę, jednak mężczyzna odmówił hospitalizacji. Pytał o hotel, ale nie znalazł noclegu. Kobieta zaproponowała mu miejsce u siebie, jednak Zbigniew poczuł się słabo i po chwili odszedł w kierunku lasu. Jeszcze tego samego dnia zadzwonił do znajomych, informując, że jest w lesie i się boi. Rozmowa była chaotyczna, a telefon przestał działać nad ranem.

Zobacz także
W kolejnych dniach pojawiły się nowe informacje. Z organizacją “Zaginieni przed laty” skontaktowała się kobieta, która twierdziła, że widziała Zbigniewa w pociągu na trasie Berlin— Wrocław. Mężczyzna prosił o możliwość wykonania telefonu, mówił, że został okradziony i wraca do Gniezna. Był zmęczony i zagubiony. Kobieta przekazała mu wodę, ciastka i trochę pieniędzy. Ta informacja nie doprowadziła jednak do rozwiązania sprawy.
Zbigniew Kozubiński wraca do kraju. Pogrzeb już wkrótce
Ciało 29-latka odnaleziono 21 marca 2026 r. w okolicach Vogelsdorfu. Identyfikacja przeprowadzona przez niemieckie służby potwierdziła 14 kwietnia, że to zaginiony Polak.
Wbrew wcześniejszym przypuszczeniom, które sugerowały, że mężczyzna mógł wrócić do kraju, ciało Kozubińskiego znaleziono w rejonie, w którym widziano go po raz ostatni. Niemiecka policja po zakończonym śledztwie nie dopatrzyła się udziału osób trzecich. Jak podkreślają funkcjonariusze, nie znaleziono dowodów wskazujących na przestępstwo. Sprawa została oficjalnie zamknięta.
Jak ustalił portal “Moje Gniezno”, w tej chwili ciało Zbigniewa Kozubińskiego znajduje się w domu pogrzebowym w Strausbergu. Zostało już wydane do pochówku i w przyszłym tygodniu zostanie przetransportowane do Polski. Po dopełnieniu formalności trafi do Gniezna, gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Dokładna data uroczystości zostanie ogłoszona w najbliższych dniach.