Transport karetką w Knurowie pod lupą prokuratury. Śledczy badają granice uprawnień i odpowiedzialności

84035bf7692ece8b6c21a231851d5711

Sprawa wykorzystania ambulansu należącego do szpitala w Knurowie stała się przedmiotem postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Gliwice-Zachód. Z dostępnych informacji wynika, że śledczy badają okoliczności przewiezienia starszej pacjentki, będącej bliską krewną parlamentarzystki Koalicji Obywatelskiej. Sama sprawa nie została jeszcze przesądzona procesowo: na obecnym etapie nikomu nie postawiono zarzutów, a prokuratura analizuje materiał dowodowy, który ma pozwolić odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do przekroczenia uprawnień, narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo lub naruszenia zasad gospodarowania publicznym zasobem.

Według informacji przekazanych przez zastępcę szefa Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód, postępowanie wszczęto 11 lutego 2026 roku. Przedmiotem śledztwa jest incydent z 11 kwietnia 2025 roku. Według zawiadomienia, które wpłynęło od władz samej placówki, transport osoby starszej i osłabionej miał zostać wykonany ambulansiem szpitalnym przez dyrektora do spraw administracyjnych, a więc osobę, która – jak wskazuje prokuratura – nie miała wymaganych uprawnień do kierowania karetką, nie posiadała kwalifikacji medycznych i nie działała w asyście zespołu ratowniczego.

Akcja Greenpeace Knurów

Z prawnego punktu widzenia jest to zasadniczy rdzeń sprawy. Nie chodzi wyłącznie o sam przewóz pacjentki do szpitala, ale o odpowiedź na pytanie, czy użyto do tego właściwego środka transportu i czy uczyniono to zgodnie z przepisami regulującymi bezpieczeństwo pacjenta, wykonywanie transportu medycznego oraz zasady działania publicznej placówki ochrony zdrowia. Według biura prokuratury śledczy badają, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza lub osobę zarządzającą mieniem publicznym. W praktyce oznacza to konieczność odtworzenia nie tylko samego przebiegu zdarzenia, ale również procesu decyzyjnego: kto zdecydował o przewozie, na jakiej podstawie, w jakim stanie była pacjentka i dlaczego nie skorzystano z innej procedury.

Według ustaleń śledczych oraz materiałów, które zostały zabezpieczone w sprawie, kontrowersje budzi również sposób przewożenia pacjentki. Zawiadomienie sugeruje, że mogła być ona nieodpowiednio zabezpieczona i niewłaściwie ułożona wewnątrz pojazdu. Jeśli te informacje się potwierdzą, sprawa może wykraczać poza sam wątek formalny i dotyczyć także bezpośredniego narażenia osoby starszej na pogorszenie stanu zdrowia. W takich przypadkach ocena materiału dowodowego zwykle wymaga opinii ekspertów z zakresu medycyny ratunkowej, transportu sanitarnego i organizacji świadczeń zdrowotnych.

Akcja Greenpeace Knurów

Według prokuratury w toku postępowania zabezpieczane są dokumenty medyczne, dokumentacja związana z transportem, akta personalne dyrektora administracyjnego oraz dokumenty eksploatacyjne konkretnego ambulansu. Śledczy oczekują także analizy dodatkowych dowodów, w tym nagrania wykonanego rzekomo przez jedną z pielęgniarek pracujących na izbie przyjęć. Z relacji medialnych wynika, że film ma przedstawiać ambulans i sposób przewozu pacjentki. Jeśli materiał ten zostanie uznany za autentyczny i procesowo przydatny, może odegrać istotną rolę dowodową. W sprawach dotyczących możliwego przekroczenia procedur obraz z miejsca zdarzenia bywa istotniejszy niż późniejsze deklaracje uczestników, bo pozwala porównać relacje świadków z rzeczywistym przebiegiem czynności.

Wśród dowodów, o których wspomniano publicznie, mają znajdować się również zeznania dwóch pielęgniarek i lekarki, a także dokumenty medyczne z oddziału. To oznacza, że śledztwo zmierza nie tylko do ustalenia samego faktu transportu, lecz także do odpowiedzi na pytanie, czy personel medyczny akceptował taki sposób działania, czy zgłaszał zastrzeżenia i czy w placówce istniały jasne procedury na wypadek konieczności pilnego przewozu pacjenta w wieku podeszłym.

Akcja Greenpeace Knurów

Osobny wątek dotyczy roli parlamentarzystki Krystyny Szumilas. Z jej publicznego oświadczenia wynika, że jej 93-letnia matka była w ostatnim okresie życia pod opieką rodziny, a w chwili pogorszenia stanu zdrowia lekarz ze szpitala w Knurowie miał stwierdzić konieczność pilnej hospitalizacji. Posłanka napisała, że na miejscu był także dyrektor do spraw administracyjnych, a któryś z obecnych miał zadeklarować zapewnienie transportu. Jak podkreśliła, nie zabiegała o przewóz dzięki wpływom i nie mieszała się w decyzje personelu medycznego. To oświadczenie ma znaczenie, ale nie rozstrzyga sprawy. Z punktu widzenia postępowania karnego lub służbowego istotne będzie nie tyle to, jak sytuację zapamiętała osoba bliska pacjentce, lecz to, czy sposób działania odpowiadał standardom prawa i organizacji ochrony zdrowia.

Na obecnym etapie brak jest zarzutów, a to oznacza, że śledztwo znajduje się w fazie weryfikacyjnej. Taki stan rzeczy bywa mylnie odczytywany publicznie jako brak podstaw do dalszych działań. Tymczasem w praktyce prokuratorskiej właśnie ten etap bywa decydujący. To wtedy porównuje się dokumenty z relacjami świadków, ustala zakres obowiązków poszczególnych osób i rozstrzyga, czy dane zachowanie było jedynie organizacyjnym błędem, czy też przekroczyło granicę odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej.

Akcja Greenpeace Knurów

Eksperci prawa medycznego wskazują, że w podobnych sprawach zasadnicze znaczenie mają trzy kwestie. Po pierwsze, czy istniała rzeczywista potrzeba pilnego transportu. Po drugie, czy użyty środek transportu był zgodny z obowiązującą procedurą i przeznaczeniem ambulansu. Po trzecie, czy osoba kierująca i organizująca transport miała formalne i faktyczne kompetencje do wykonania takiej czynności. Nawet jeśli intencją uczestników było udzielenie pomocy, nie eliminuje to automatycznie odpowiedzialności za złamanie procedur. W prawie medycznym i administracyjnym dobra intencja nie zastępuje wymaganych kwalifikacji ani standardu bezpieczeństwa.

W sprawie knurowskiego szpitala pojawia się także szerszy aspekt społeczny. Ambulans pozostaje symbolem dostępu do pomocy medycznej finansowanej ze środków publicznych. Dlatego każde podejrzenie, że taki zasób został użyty poza standardową procedurą lub w sposób uprzywilejowany, automatycznie uruchamia pytania o równość obywateli wobec systemu. To nie jest wyłącznie problem wizerunkowy. Jeżeli okaże się, że publiczny środek transportu medycznego wykorzystano w sposób nieuprawniony, sprawa może dotyczyć naruszenia interesu publicznego. Tego rodzaju ocena wymaga jednak precyzyjnego ustalenia faktów, a nie jedynie politycznych interpretacji.

Greenpeace Knurów

Szczególnie ważne będzie ustalenie, kto w praktyce uruchomił cały mechanizm transportu. Według jednej wersji był to odruch organizacyjny w sytuacji nagłej, według innej – działanie wykraczające poza kompetencje dyrektora administracyjnego. Sąd, jeśli sprawa trafi na etap aktu oskarżenia, musiałby ustalić, czy doszło do świadomego obejścia procedur, czy do decyzji podjętej w błędnym przekonaniu, że jest dopuszczalna. Różnica ta ma znaczenie dla oceny winy, stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz ewentualnej odpowiedzialności poszczególnych uczestników zdarzenia.

W materiałach publicznych pojawia się również sugestia, że zawiadomienie do prokuratury zostało skierowane przez ówczesnego prezesa zarządu lecznicy. To istotny element, ponieważ wskazuje, że sprawa nie została wywołana wyłącznie przez doniesienia medialne, lecz również przez wewnętrzną ocenę sytuacji w samej instytucji. W praktyce oznacza to, że w placówce mogły pojawić się wątpliwości co do zgodności działań z prawem lub regulaminem wewnętrznym. Takie zawiadomienie często jest traktowane przez organy ścigania jako sygnał wymagający dokładnej i niezależnej weryfikacji.

Greenpeace Knurów

Jeżeli śledczy potwierdzą, że pacjentkę przewieziono bez wymaganej obsady medycznej, bez odpowiedniego zabezpieczenia i przy wykorzystaniu pojazdu prowadzonego przez osobę nieuprawnioną, konsekwencje mogą być wielopoziomowe. W grę wchodzi nie tylko ewentualna odpowiedzialność karna konkretnej osoby, lecz także odpowiedzialność dyscyplinarna, organizacyjna, a nawet cywilna, jeśli wykaże się naruszenie praw pacjenta lub zasad działania placówki publicznej. Jeśli natomiast analiza materiału wykaże, że transport był dopuszczalny w konkretnych warunkach i nie doszło do zagrożenia zdrowia, śledztwo może zostać umorzone. Obecnie jednak żadna z tych dróg nie została jeszcze przesądzona.

Greenpeace Knurów

Sprawa z Knurowa pokazuje, jak cienka bywa granica między działaniem motywowanym potrzebą pomocy a naruszeniem procedur, które istnieją właśnie po to, by pomoc była bezpieczna i równa dla wszystkich. W takich sytuacjach sąd nie rozstrzyga na podstawie emocji ani pozycji społecznej uczestników, lecz na podstawie dokumentów, kompetencji i standardów przewidzianych przez prawo.

Pozostaje więc pytanie wykraczające poza jedną karetkę i jeden szpital: czy publiczny system ochrony zdrowia ma dziś wystarczająco jasne i skutecznie egzekwowane procedury, aby w sytuacjach granicznych nie decydowały relacje, lecz wyłącznie prawo i bezpieczeństwo pacjenta?

Akcja Greenpeace Knurów