Kupił tabletki poronne i podał 14-latce. Proces w sprawie domowej aborcji

84035bf7692ece8b6c21a231851d5711

Karolina ma 15 lat. Rok temu, będąc w piątym miesiącu ciąży, po zażyciu tabletki wczesnoporonnej urodziła martwe dziecko. Jego ojcem był Tomasz S., który dostarczył dziewczynie tabletki. Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się proces 20-latka. Mężczyzna oskarżony jest o zakup i przekazanie nastolatce tabletek umożliwiających farmakologiczną aborcję. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Proces Tomasza S. (20 l.), który zakupił tabletki aborcyjne i podał jej nastoletniej dziewczynie.
Tomasz S. nie chciał odpowiadać na pytania, dlaczego namówił dziewczynę do aborcji.

Emilianek pochowany został na miejscowym cmentarzu w Katowicach. Rok po jego narodzinach przed katowickim sądem stawili się świadkowie dramatu oraz oskarżony ojciec dziecka. Wśród świadków jest pani Agnieszka, mama Karoliny, oraz córki pani Agnieszki. Tomasz S. nie chciał rozmawiać z “Faktem”. Przed sądem twierdzi, że jest niewinny. Jedna z sióstr Karoliny płakała przed rozprawą, widziała poród. To do niej zadzwoniła Karolina po zażyciu tabletek, gdy nagle źle się poczuła i zaczęła rodzić w swoim pokoju.

— Karolina leżała zakrwawiona na łóżku, ratownicy przenosili martwy płód do plastikowego pudełka. To był przerażający widok — opowiada “Faktowi” osoba znająca kulisy sprawy. Historia Karoliny jest niezwykle przejmująca. Nastolatka ponad rok temu zaczęła spotykać się ze starszym o kilka lat chłopakiem. Mający wówczas 18 lat Tomasz S. zapewniał, że nie zrobi jej krzywdy. Jest młodym mężczyzną po przejściach, miał trudne dzieciństwo, cierpi na zespół FAS (płodowy zespół alkoholowy — przyp. red.). Wychowywany był przez babcię. Gdy poznał Karolinę, wyprowadził się z mieszkania babci i zamieszkał razem z Karoliną oraz z rodzicami dziewczyny.

Ukryta ciąża. Karolina miała być przy nim bezpieczna

Na pierwszą rozprawę wezwano świadków i pedagoga szkolnego.

— Zakochany był w Karolinie. Wytatuował sobie datę urodzin i datę początku związku z nią. Wydawało nam się, że jest godny zaufania — opowiada pani Agnieszka (46 l.), mama Karoliny. Tomasz pracował, znajomość z Karoliną traktował bardzo poważnie. Planował z nią przyszłość, gdy nastolatka osiągnie pełnoletniość. Zapewniał rodzinę dziewczynki, że nie zrobi krzywdy ich córce. Stało się inaczej, Karolina mając 14 lat, zaszła w ciążę. Początkowo ukrywała ją przed rodziną. Tłumaczyła, że obawiała się, by jej chłopak nie trafił z jej powodu do więzienia, dlatego podał jej tabletkę wczesnoporonną. Była już w piątym miesiącu ciąży, gdy mama Karoliny dowiedziała się o wszystkim. Karolina okłamywała ją razem z chłopakiem, podając, że to dopiero początek ciąży. Kilka dni po rozmowie doszło do tragedii.

Prokuratura w Katowicach ustala winnych dramatu nastolatki

Agnieszka Włodarz, mama Karoliny.

Prokuratura Rejonowa Katowice-Wschód wszczęła śledztwo nie tylko w sprawie obcowania płciowego z osobą poniżej 15 r. życia, ale także w sprawie przekazania Karolinie tabletek aborcyjnych. Prokuratura ustaliła, że 6 marca 2025 r. Tomasz S. zamówił za pośrednictwem jednej ze stron internetowych tabletki poronne umożliwiające farmakologiczną aborcję. Zapłacił za nie 320 zł. W jego obecności Karolina zażyła środki w nocy z 11 na 12 marca, które 14 marca wywołały poród. Karolina urodziła martwy płód. Tłumaczyła śledczym, że nie chciała, by jej chłopak trafił do więzienia, dlatego potajemnie zażyła tabletki. Tomasz S. ma prokuratorski zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej oraz objęty jest policyjnym dozorem. Przed sądem odpowiada z wolnej stopy. Grozi mu nawet 12 lat więzienia.

Pani Agnieszce, matce Karoliny, prokurator przedstawił zarzut narażenia córki na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Po “domowej aborcji” Karolina zerwała z Tomaszem S., który miał wypowiadać się o niej bardzo źle. Zaprzeczał też, by był sprawcą ciąży. Jednakże badania DNA potwierdziły, że był ojcem dziecka.

Wprowadził w błąd i okłamał. Matka nastolatki domaga się surowej kary

Przed Sądem Okręgowym w Katowicach rozpoczął się proces Tomasza S. oskarżonego o zakup środków poronnych dla 14-latki.

Obecna w sądzie pedagog szkolna nie chciała wypowiadać się na temat zdarzenia i uczennicy. Karolina obecnie kontynuuje naukę w miejscu zamieszkania.

— Gdybym wiedziała, że ciąża jest zaawansowana, zajęłabym się tym dzieckiem. Tomasz S. wprowadził nas w błąd i okłamał, potem oczerniał moją córkę. Musi za to wszystko odpowiedzieć — powiedziała “Faktowi” mama Karoliny.

Według obowiązujących w Polsce przepisów prawnych dotyczących dostępu do procedury przerwania ciąży, jest ona możliwa do 12. tygodnia w przypadku wystąpienia określonych przesłanek. Potrzebna jest pisemna zgoda kobiety, a jeśli zabieg ma zostać przeprowadzony u małoletniej powyżej 13. roku życia, potrzebna jest jej pisemna zgoda oraz zgoda jej opiekuna prawnego.