Paskudny atak na nastolatki w centrum miasta. Zero skruchy i jeszcze takie słowa

84035bf7692ece8b6c21a231851d5711

Najpierw wulgarnie zaatakowała dwie nastolatki z Ukrainy, a później rzuciła się z pięściami na kobiety, które nagrały jej obrzydliwe zachowanie. Podczas doprowadzenia do prokuratury nie okazała nawet cienia skruchy. Z jej ust padły za to wstrętne słowa.

Film z jej paskudnego wyczynu zobaczyła cała Polska. W Wielką Sobotę, 4 kwietnia, w samym centrum Poznania Monika B. zaatakowała dwie nastoletnie dziewczynki z Ukrainy. “Wyp……ać z Polski” — wrzeszczała do nich na środku ul. Św. Marcin. W obronie dziewczynek stanęły dwie kobiety. Zaczęły nagrywał paskudny atak na tle narodowościowym. Wtedy agresywna 35-latka rzuciła się na nie w pięściami i obrzucała wyzwiskami.

Brutalny atak na nastolatki z Ukrainy

Film z tego zdarzenia został opublikowany w internecie. Widać na nim, że kobieta jest wyjątkowo agresywna. W poniedziałek, 6 kwietnia, policja zatrzymała Monikę B., a następnego dnia po południu została doprowadzona do prokuratury w Poznaniu. Podczas prowadzenia przez policjantów z radiowozu kobieta wciąż była agresywna.

— Dobrze, że wszyscy tu są. Niech wszyscy wiedzą, że Ukraińcy rządzą w Polsce — krzyczała 35-latka w stronę dziennikarzy. Już wtedy było jasne, że nie żałuje tego, co zrobiła. Będzie odpowiadała za atak na tle narodowościowym oraz napaść. To nie pierwsze kłopoty Moniki B. z prawem. Wcześniej była wielokrotnie notowana. — Ma bogatą kartotekę — mówi Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.

Agresorka z Poznania udaje ofiarę

35-latka ma już na sumieniu znieważenie, groźby karalne i naruszenie nietykalności. Dodatkowo w policyjnej kartotece widnieją jej inne przewinienia, m.in. kradzież, oszustwo, fałszerstwo dokumentów oraz prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Po przesłuchaniu w prokuraturze, Monika B. usłyszała zarzuty. — Kobieta usłyszała zarzut naruszenia nietykalności cielesnej, a także znieważenia dwóch kobiet z powodu ich przynależności narodowościowej — powiedział prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. — Wobec jednej z kobiet stosowała przemoc, ciągnąc ją za włosy. Część z tych włosów wyrwała i spowodowała zadrapania oraz krwawe podbiegnięcia na głowie, szyi i prawej ręce — dodał.

35-latce grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. — Podczas przesłuchania Monika B. opisała przebieg zdarzenia i potwierdziła, że miało ono charakter ksenofobiczny z jej strony — relacjonował prokurator. — Twierdzi, że to ona była ofiarą, została zaatakowana i się broniła. Prokurator zastosował wobec podejrzanej dozór policji, a także zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Monika B. podczas doprowadzenia do prokuratury w Poznaniu.

/8

@poznan_moment / X

35-latka zaatakowała nastolatki z Ukrainy w centrum Poznania.

/8

@poznan_moment / X

Kobieta była agresywna.

/8

@poznan_moment / X

35-latka ma bogatą kartotekę policyjną.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Monika B. przyznała, że zaatakowała z powodu narodowości nastolatek.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

35-letnia agresorka nie okazała skruchy.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Monice B. grozi do 5 lat więzienia.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Prokurator zakazał Monice B. zbliżać się do poszkodowanych.