Sprawa Iwony Wieczorek. Ta tajemnica to klucz do rozwiązania zagadki! Eksperci są zgodni

84035bf7692ece8b6c21a231851d5711

To jedna z największych zagadek kryminalnych w Polsce. Od 16 lat nie wiadomo, co stało się z ciałem Iwony Wieczorek. Brak najważniejszego dowodu sprawia, że śledztwo utknęło w martwym punkcie, a każda hipoteza prowadzi do jednego pytania – gdzie ukryto zwłoki 19-latki? Odpowiedź na to pytanie może ujawnić sprawcę.

Sprawa Iwony Wieczorek. Ta tajemnica to klucz do rozwiązania zagadki! Eksperci są zgodni

Sprawa Iwony Wieczorek. Bez ciała nie ma przełomu

Gdyby ciało Iwony Wieczorek zostało odnalezione, najpewniej sprawca zostałby w najbliższym czasie zatrzymany. Trudno bowiem skazać podejrzewanego bez dowodów zbrodni wyłącznie w trybie poszlakowym. A takie prawdopodobnie sprawca pozostawił po sobie w lipcu 2010 roku, jednak nie zostały one zabezpieczone.

Według głównych hipotez i najbardziej wiarygodnego scenariusza, Iwona Wieczorek zginęła z rąk kogoś z jej najbliższego otoczenia. Wskazuje na to jasno nic innego jak brak zwłok 19-latki. Przytoczmy w tym miejscu wypowiedź analityka z KGP, Marka Siewerta z książki „Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw” autorstwa Marty Bilskiej oraz Mikołaja Podolskiego. Przypomnijmy, że gdańszczanka wracała promenadą do domu i po raz ostatni została zarejestrowana przez kamerę o godz. 4.12 przy wejściu na plażę nr 63 w gdańskim Jelitkowie. Było już jasno, kobieta szła na boso, trzymając buty w rękach. Wokół kręcili się już spacerowicze.

– Czy ona ani by nie krzyczała, ani nie rzucała butami, ani się nie broniła? I nikt tego nie widział? Poza tym można było jej zrobić krzywdę w parku, to nie byłby problem, poderżnąć jej gardło, ale jak wywieźć stamtąd ciało, skoto zwykłe osoby nie mogły tam wjeżdżać? Z notatników policjantów, którzy pełnili tam służbę wynika, że zaglądali nawet do bagażników sprawdzanych samochodów – czytamy.

Czy sprawca był jej bliski? Eksperci typują krąg podejrzanych

Iwona Wieczorek

Brak odnalezionego ciała w parku Reagana, przez który 19-latka przechodziła feralnego dnia, wskazuje, że do zgonu doszło w innym miejscu. Oznacza to, że Iwona po drodze mogła spotkać sprawcę albo sama udać się do jego mieszkania. Od momentu, w którym została zarejestrowana, do domu miała zaledwie 15–20 minut drogi, więc powinna dotrzeć tam około godziny 4:30–4:35. Coś musiało wydarzyć się po drodze, jednak mało prawdopodobne, by doszło do tragedii właśnie na tej trasie. W takim przypadku pozostałyby ślady zdarzenia, a także świadkowie. Był to już wczesny poranek, kiedy ulice Gdańska zaczynały się zapełniać ludźmi.

Jeśli Iwona miałaby się z kimś oddalić, to bez wątpienia musiała być to osoba, którą znała. Należałoby się zatem przyjrzeć bliżej jej znajomym oraz byłemu chłopakowi. Problem w tym, że wszyscy dopiero wchodzili w dorosłość. Jak wskazywał były dyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji, insp. Marek Dyjasz podczas rozmowy z Polską Agencją Prasową w 2023 roku:

– Pamiętajmy, że te dzieciaki miały wtedy po 19 lat. Co oni wiedzieli o ukryciu, pozbyciu się ciała, żeby policja go nie odnalazła? Z tych spraw, z którymi miałem kontakt jako policjant, gdzie występowały młode osoby jako sprawcy, proszę mi wierzyć, że bardzo szybko te sprawy wychodziły – powiedział w 2023 roku.

Tragiczne historie z udziałem nastolatków. Jak młodzi zabójcy ukrywali ciała?

Iwona Wieczorek

I jest to prawda. Przytoczmy w tym miejscu kilka przykładów. 12-letni Michał Szwedek, ministrant z kościoła na jednym z poznańskich osiedli, zaginął w grudniu 1997 roku. Wkrótce jego ciało znaleziono w śmietniku przy bloku innego ministranta, 15-letniego Pawła T. Nastolatek przyznał się do zamordowania kolegi. Do zbrodni doszło w mieszkaniu pod nieobecność rodziców.

18-letnia Justyna Mrozek zaginęła wiosną 2008 roku w Wolsztynie. W późnych godzinach wieczornych wyszła na chwilę z mieszkania i nie wróciła do domu. Kilka miesięcy później jej ciało znaleziono w Lasku Trubemby pod Wolsztynem. Dopiero rok po zdarzeniu w sprawie zatrzymano zabójcę dziewczyny – Mikołaja K., jej rówieśnika. Młody mężczyzna wywiózł koleżankę motocyklem na przejażdżkę za miasto. Zwłoki ukrył w krzakach – w miejscu, gdzie doszło do zdarzenia.

Nie milkną również echa w sprawie głośnego zabójstwa Mai z Mławy z 2025 roku. Młoda kobieta została zamordowana przez swojego kolegę, 18-letniego Bartosza G. Zwłoki dziewczyny odnaleziono w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. Przykładów jest więcej. Warto wspomnieć chociażby o morderstwie Jerzego i Agnieszki N. z Rakowisk, którego w 2014 roku dopuścił się ich 18-letni syn i jego dziewczyna.

Tajemnica Iwony Wieczorek. Dlaczego nie odnaleziono ciała?

Iwona Wieczorek

Te przykłady jasno pokazują, że do zabójstwa może być zdolny zarówno nastolatek, jak i młody dorosły. Wątpliwości budzi jednak sposób postępowania ze zwłokami, które w tych sprawach często pozostawiano na miejscu zbrodni lub ukrywano bardzo chaotycznie i w widocznym miejscu. To może wskazywać, że w ukryciu zwłok Iwony Wieczorek pomagała osoba znacznie bardziej doświadczona życiowo – dla przykładu – osoba dorosła.

– Najłatwiej jest ukryć ciało w tych miejscach, które znamy. W żaden sposób nie jest to trudne dla osób, które mają o tym trochę wiedzy. A jestem przekonany, że pomagał w tym ktoś, kto ma taką wiedzę – twierdził nieżyjący już, znany dziennikarz śledczy – Janusz Szostak.

Idąc tym tropem, bardzo prawdopodobne jest również, że osoba (bądź osoby), które pomogły w ukryciu zwłok wybrały lokalizację znajdująca się na terenie Trójmiasta. Janusz Szostak wskazywał, że wywiezienie ciała w dalszą lokalizację byłoby ryzykowne. Sprawcy wykazali się sprytem, a co za tym idzie – z dużym prawdopodobieństwem zdecydowaliby się na tak niebezpieczny krok.

– Wiezienie ciała w dalszą lokalizację byłoby bardzo ryzykowne i nierozważne. Można byłoby zostać zatrzymanym przez policję. Mogłoby wydarzyć się cokolwiek, wypadek, a nawet rutynowa kontrola na drodze. Oczywiście, że nie – wskazywał dziennikarz śledczy.

Historia Danuty Wielochy. Policja minęła się ze sprawcą o krok!

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Krzysztof Rutkowski o zarzutach dla Pawła P.

A do takiej sytuacji już doszło w 2016 roku. Morderca Danuty Wielochy – jej mąż – pozbył się ciała ukrywając je w rzece Pilicy w pobliżu Białobrzegów. W drodze na miejsce został zatrzymany przez policję do rutynowej kontroli drogowej. Funkcjonariusze sprawdzili kierowcę, ale sprawdzono auta! Wówczas w bagażniku znajdowała się uznana następnego dnia za zaginioną, Danuta.

Wiosną 2017 roku ciało Danuty wypłynęło na powierzchnię, a śledztwo zmieniło charakter z zaginięcia na zabójstwo. Wtedy ujawniono nieścisłości w zeznaniach mężczyzny, który twierdził, że gdy zaginęła jego żona, cały dzień spędził w domu. Tymczasem dane z policyjnego systemu potwierdzały, że to nie prawda. Mężczyzna był kontrolowany na drodze. I to w pobliżu miejsca, gdzie później odnaleziono zwłoki.

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Znajomi 19-latki ponownie przesłuchani

Iwona Wieczorek

Wróćmy jednak do sprawy Iwony Wieczorek. Po 16 latach od jej zaginięcia trudno mówić o nowych, przełomowych ustaleniach. Mimo to śledczy nie ustają w próbach wyjaśnienia okoliczności zbrodni, a w ostatnich miesiącach działania Archiwum X wyraźnie przyspieszyły. W styczniu policja apelowała do osób, które mogą mieć informacje na temat białego fiata cinquecento widzianego 17 lipca 2010 roku w okolicy miejsca, gdzie po raz ostatni widziano 19-latkę. Niedługo później prokuratura informowała w mediach o pojawieniu się nowego, „obiektywnego” dowodu. Jak podkreślał prok. Eryk Stasielak, chodziło o „coś materialnego”. W sprawie zapowiadano również kolejne przesłuchania.

Pod koniec marca „Fakt” podał, że ponownie przesłuchano znajomych Iwony Wieczorek, którzy odgrywają istotną rolę w jednej z głównych hipotez dotyczących jej zaginięcia.

– Osoby, które ostatnio były przesłuchiwane w tej sprawie, to częściowo nowi ludzie, a częściowo tacy, którzy już wcześniej byli przesłuchiwani. Czy wśród nich były osoby, z którymi Iwona bawiła się w klubie? Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć – zaznaczył prok. Eryk Stasielak w rozmowie z “Faktem”.