🔴 Ponad 10 godzin oczekiwania na SOR. Rodzina 79-latka mówi o trudnym doświadczeniu

84035bf7692ece8b6c21a231851d5711

Sprawa 79-letniego pacjenta z Lublina budzi wiele emocji i pytań.
Mężczyzna trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy z poważnymi problemami zdrowotnymi, jednak – według relacji rodziny – na pomoc miał czekać wiele godzin.

⚠️ Wizyta na SOR miała być pilna

Jak informuje „Dziennik Wschodni”, córka pacjenta zgłosiła się z ojcem na SOR przy ul. Jaczewskiego 26 marca około godziny 10.

Działała zgodnie z zaleceniem lekarza specjalisty, który – po analizie wyników – wskazał konieczność pilnego przyjęcia do szpitala.

👉 Na miejscu sytuacja wyglądała jednak inaczej.

“Czy trzeba walczyć o życie bliskich?”. Dramat córki i chorego ojca na SOR w Lublinie. Foto: Kliniczny Oddział Ratunkowy w Lublinie

Wiele godzin oczekiwania bez jasnych informacji

Według relacji pani Anety, przez długi czas nie było jasności, co dalej z pacjentem.

— „Nikt nie potrafił powiedzieć, co się dzieje i kiedy ojciec zostanie przyjęty” — relacjonuje kobieta.

Z jej słów wynika, że dokumentację analizowały osoby bez możliwości podejmowania decyzji, a na konkretne informacje trzeba było czekać wiele godzin.

🏥 Rodzina opisuje trudne warunki

Córka pacjenta podkreśla, że jej ojciec – który cierpi m.in. na niewydolność nerek i cukrzycę – przez długi czas przebywał na poczekalni.

👉 Według jej relacji:

  • nie otrzymał posiłku
  • nie podano mu leków
  • nie było jasnej informacji o dalszym leczeniu

To właśnie ten element wywołał największe emocje.

📺 Kontrowersyjne relacje z oddziału

Najwięcej pytań budzi opis sytuacji w pomieszczeniach służbowych.

Rodzina twierdzi, że w czasie oczekiwania pacjentów personel miał znajdować czas na inne zajęcia, co – w ich ocenie – było trudne do zaakceptowania.

👉 Te relacje nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone.

⏱️ Decyzja dopiero wieczorem

Dopiero około godziny 21 lekarz specjalista potwierdził konieczność hospitalizacji.

Mimo to pacjent opuścił szpital późnym wieczorem z zaleceniem powrotu następnego dnia.

👉 Kiedy wrócił, usłyszał, że brakuje miejsc.

🏥 Szpital: wszystko zgodnie z procedurami

Placówka przedstawiła własne stanowisko.

Rzeczniczka USK nr 4 w Lublinie podkreśla, że na SOR obowiązuje system triage, w którym o kolejności przyjęć decyduje stan pacjenta.

👉 Według szpitala:

  • przypadek nie został zakwalifikowany jako pilny
  • decyzje podejmowano zgodnie z procedurami

⚠️ Wyjaśnienie kwestii braku posiłku

Szpital odniósł się również do informacji o braku jedzenia.

👉 Jak wyjaśniono:
pacjent miał pozostawać na czczo ze względów medycznych, co jest standardową procedurą w takich sytuacjach.

Placówka wskazuje także na szerszy problem — dużą liczbę pacjentów trafiających na SOR bez pełnej diagnostyki, co wydłuża czas oczekiwania.

📄 Sprawa trafiła do dalszego postępowania

Córka pacjenta złożyła formalną skargę do Pełnomocnika ds. Praw Pacjenta.

👉 — „Czy naprawdę trzeba walczyć o pomoc dla bliskiej osoby?” — pyta.

Szpital zapowiada szczegółowe postępowanie wyjaśniające.
Analizie zostaną poddane:

  • dokumentacja medyczna
  • zapisy systemowe
  • działania personelu

⚖️ Sprawa budzi pytania, odpowiedzi ma przynieść postępowanie

To zdarzenie pokazuje, jak różnie mogą być postrzegane sytuacje na SOR.

👉 Z jednej strony – relacja rodziny
👉 Z drugiej – stanowisko placówki

Ostateczne wnioski przyniesie dopiero postępowanie wyjaśniające.

📌 Źródło: „Dziennik Wschodni”