Tajemnicza śmierć matki i syna ze Śląska. “Na trop naprowadził przechodzeń”.

84035bf7692ece8b6c21a231851d5711

Pilne poszukiwania 51-letniej Joanny i jej 17-letniego syna Witolda ogłosiła w piątek, 27 marca, rano policja w Bielsku-Białej (woj. śląskie). Śledczy mieli informacje o zagrożeniu ich życia. Niestety, faktycznie znaleziono ich ciała. — Oba znajdowały się w zbiorniku wodnym. Na trop naprowadził nas przypadkowy przechodzeń — mówi “Faktowi” mł. bryg. Tobiasz Klema ze śląskiej straży pożarnej.

Czechowice-Dziedzice. Zaginęli matka i syn. Oboje nie żyją

Łącznie w działaniach udział wzięło blisko 100 osób. W akcji wykorzystano również specjalistyczny sprzęt, w tym quady i drony obsługiwane przez wyspecjalizowanych operatorów, w tym bezzałogowy statek powietrzny z kamerą termowizyjną.

Niestety, wczesnym popołudniem poinformowano, że znaleziono ciała. Znajdowały się w pobliżu stawu “Maciek” w Goczałkowicach-Zdroju. — Przechodzeń zauważył na brzegu kurtkę i buty i wezwał pomoc. Znaleźliśmy ciało kobiety unoszące się na powierzchni — mówi w rozmowie z “Faktem” mł. bryg. Tobiasz Klema ze straży pożarnej w Katowicach.

Na miejscu pojawili się ratownicy z grupy wodno-nurkowej z sonarem.

Około godz. 14.40 znaleźli na dnie ciało kolejnej poszukiwanej osoby. Strażacy wydobyli je na brzeg i przekazali policjantom

— dodaje Klema.

— Będziemy na razie bardzo oszczędni w słowach. Okoliczności śmierci tych osób nie są jasne, dlatego nie informujemy, czy zdarzenie miało charakter kryminalny. Będzie śledztwo pod nadzorem prokuratury — mówi w rozmowie z “Faktem” podkom. Kocur.

Nieoficjalnie ustaliliśmy jednak, że prawdopodobnie jedna z tych osób zabiła drugą, a potem siebie. Służby miały informację, że może dojść do próby samobójstwa, dlatego ogłoszono tak pilne poszukiwani

Gdzie szukać pomocy w sytuacjach kryzysowych?

 

Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.

Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna), lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.

Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla młodzieży: 116 111 (czynny całodobowo, 7 dni w tygodniu). Dorośli mogą korzystać z bezpłatnego kryzysowego telefonu zaufania 116 123 (czynny 7 dni w tygodniu od 14:00 do 22:00). Spis organizacji pomocowych i więcej informacji znajdziesz na stronie www.samobojstwo.pl.

/10

Aleksandra Ratajczak-Mańka / Fakt.pl

Miejsce odnalezienia zwłok.

/10

– / Materiały policyjne

Witold miał 17 lat.

/10

– / Materiały policyjne

Joanna miała 51 lat.

/10

Aleksandra Ratajczak-Mańka / Fakt.pl

Ciała znaleziono w zbiorniku wodnym.

/10

OSP Czechowice, OSP Dziedzice

A akcji brało udział wiele służb.

/10

OSP Czechowice, OSP Dziedzice

Stanowisko strażaków w miejscu odnalezienia ciał.

/10

OSP Czechowice, OSP Dziedzice

Na miejscu pojawili się strażacy.

/10

OSP Czechowice, OSP Dziedzice

Straż pożarna brała udział w akcji.

/10

OSP Czechowice, OSP Dziedzice

Ciała znaleziono w innej miejscowości.

/10

OSP Czechowice, OSP Dziedzice

Ostatni raz mieszkańcy Czechowic-Dziedzic byli widziani w czwartek, 26 marca, około godz. 23 przy ul. Krzanowskiego w tej miejscowości. Zgłoszenie wpłynęło na policję w piątek rano. — Z zebranych informacji wynikało, że zdrowie, a nawet życie 51-letniej kobiety i jej 17-letniego syna może być zagrożone. Dlatego też w działania zaangażowano znaczne siły służb. Na miejscu pracowali przede wszystkim funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej oraz z Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach. W poszukiwaniach uczestniczył także przewodnik z psem służbowym, a policjantom pomagali zarówno strażacy z państwowej, jak i druhowie z ochotniczych straży pożarnych — mówi podkom. Kocur.