Szokujący dramat Ukrainki: Złowieszczy mężczyzna zwabił ją do opuszczonego budynku, gdzie przez dni znęcał się nad nią w piekle pełnym przemocy i groźby. 51-letnia ofiara, poszukująca schronienia, zamiast bezpieczeństwa znalazła brutalną rzeczywistość. Teraz, gdy sprawa trafia do sądu, na jaw wychodzą mroczne szczegóły, które wstrząsnęły opinią publiczną. Jakie konsekwencje czekają na sprawcę tych przerażających czynów?

Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie, która wstrząsnęła opinią publiczną. 40-letni mężczyzna odpowie za bezprawne pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem, groźby karalne oraz gwałt. Ofiarą miała być 51-letnia obywatelka Ukrainy, którą – według śledczych – podstępnie zwabił do opuszczonego budynku, a następnie przez wiele dni przetrzymywał.

Zwabiona obietnicą schronienia

Jak wynika z ustaleń prokuratury, dramat rozegrał się w czerwcu w jednym z pustostanów na terenie Jeleniej Góry. Oskarżony miał zwabić kobietę obietnicą możliwości bezpłatnego pobytu. Dla 51-letniej Ukrainki, która znalazła się w trudnej sytuacji życiowej, propozycja ta mogła wydawać się szansą na chwilę bezpieczeństwa. W rzeczywistości okazała się początkiem koszmaru.

– Oskarżony podstępnie zwabił pokrzywdzoną do jednego z pustostanów, a następnie od 10 do 19 czerwca pozbawił ją wolności – przekazała prok. Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Wielodniowe uwięzienie i przemoc

Z informacji śledczych wynika, że przez blisko dziesięć dni kobieta była przetrzymywana wbrew swojej woli. W tym czasie miała doświadczać przemocy fizycznej i psychicznej. Prokuratura podaje, że oskarżony stosował wobec niej groźby, zastraszał ją i znęcał się, powodując liczne obrażenia ciała.

Kiedy kobieta próbowała uciec z miejsca uwięzienia, sytuacja – według aktu oskarżenia – miała się jeszcze bardziej pogorszyć. Wtedy doszło do przestępstwa o charakterze seksualnym. Całość zdarzeń prokuratura zakwalifikowała jako pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem.

Horror Ukrainki. Zwyrodnialec zwabił ją do pustostanu i zgotował piekło

Oskarżony nie przyznaje się do winy

40-letni mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, których treści śledczy na tym etapie nie ujawniają. Prokuratura potwierdziła jednak, że nie był to jego pierwszy konflikt z prawem – wcześniej był wielokrotnie karany.

Do czasu rozpoczęcia procesu mężczyzna pozostaje w areszcie tymczasowym. Śledczy uznali, że istnieje ryzyko matactwa oraz zagrożenie dla pokrzywdzonej.

Surowa kara możliwa po wyroku

Już na etapie stawiania zarzutów prokuratura informowała, że ofiarą była 51-letnia obywatelka Ukrainy, a sprawca działał w sposób zaplanowany i wyjątkowo brutalny. Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara od 5 do nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Sprawa trafi teraz na wokandę sądu, który oceni zgromadzony materiał dowodowy i zdecyduje o winie oskarżonego. Dla pokrzywdzonej kobiety proces będzie kolejnym trudnym etapem, ale też szansą na sprawiedliwość po dramacie, jaki – według śledczych – rozegrał się za zamkniętymi drzwiami opuszczonego budynku.

Co grozi oprawcy?

Na etapie stawiania mu zarzutów śledczy informowali, że jego ofiarą była 51-letnia obywatelka Ukrainy, którą zwabił do pustostanu obietnicą możliwości bezpłatnego pobytu. Grozi mu od 5 do 25 lat więzienia.