W Prokuraturze Okręgowej w Płocku Bartosz G. usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai z Mławy. W czwartek wieczorem sąd podjął decyzję o utrzymaniu wobec podejrzanego 30-dniowego tymczasowego aresztu.
– Sąd Rejonowy w Mławie w całości uwzględnił wniosek Prokuratury Okręgowej w Płocku i zdecydował o dalszym stosowaniu aresztu wobec Bartosza G., podejrzanego o zbrodnię zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem – poinformował po posiedzeniu prok. Marcin Bagiński.

Jak wyjaśnił, sąd utrzymał w mocy pierwotną decyzję o 30-dniowym areszcie, która zapadła jeszcze 1 maja. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego, po sprowadzeniu podejrzanego do kraju sąd zobowiązany był zdecydować, czy środek zapobiegawczy pozostanie w mocy. Okres aresztowania liczony jest od 23 grudnia – dnia, w którym Bartosz G. znalazł się na terytorium Polski. Prokuratura nie wyklucza złożenia wniosku o jego przedłużenie.
Podejrzany nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Nie odpowiadał również na pytania prokuratora ani sądu. Został przewieziony do jednej z jednostek penitencjarnych właściwych dla Prokuratury Okręgowej w Płocku. W czwartek pobrano od niego próbki materiału biologicznego, co umożliwi sporządzenie pełnej opinii z zakresu genetyki sądowej.
– Zakończyła się swego rodzaju grecko-polska „odyseja” Bartosza G. – mówił wcześniej rzecznik płockiej prokuratury Bartosz Maliszewski. Podejrzany od chwili zatrzymania przebywał w Grecji ponad 200 dni. Po prawomocnej decyzji tamtejszego sądu o jego wydaniu, polska policja w ciągu czterech dni zorganizowała bezpieczny i sprawny transport do kraju. Samolot z podejrzanym wylądował 23 grudnia wieczorem na lotnisku Kraków-Balice, a w Boże Narodzenie Bartosz G. stanął przed prokuratorem.

Prokuratura przedstawiła mu nieznacznie zmodyfikowany zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, kwalifikowany z art. 148 § 2 pkt 1 kodeksu karnego. Zmiana dotyczyła jedynie opisu czynu – jego kwalifikacja prawna pozostała bez zmian. Jak podkreślają śledczy, modyfikacja jest efektem dalszego gromadzenia materiału dowodowego, w tym przesłuchań świadków oraz opinii kilkunastu biegłych.
Do tragedii doszło 23 kwietnia. Tego dnia 16-letnia Maja wyszła z domu na spotkanie z Bartoszem G., którego znała od dłuższego czasu. Z ustaleń śledczych wynika, że między nastolatkami panowało napięcie, a dziewczyna obawiała się kłótni. Według prokuratury Bartosz G. miał zwabić Maję na teren rodzinnej stolarni i tam ją zabić. Jej zaginięcie zgłoszono następnego dnia, a ciało odnaleziono po tygodniu w zaroślach, w innym miejscu niż to, gdzie doszło do zbrodni. Kluczowe dla śledztwa okazały się nagrania z monitoringu – jedna z kamer miała zarejestrować moment zdarzenia.

Na początku maja prokuratura poinformowała o zaocznym postawieniu Bartoszowi G. zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Za ten czyn, jako nieletniemu, grozi mu kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności. Śledczy podkreślają, że dysponują mocnymi dowodami wskazującymi na jego sprawstwo.
Bartosz G. został zatrzymany w Grecji, w hotelu w Katerini, gdzie przebywał na szkolnym wyjeździe. Choć odwoływał się od decyzji o ekstradycji, argumentując, że obawia się o swoje bezpieczeństwo w Polsce, grecki sąd odrzucił jego wniosek i wyraził zgodę na przekazanie go polskim służbom.